Zacznę jednak od wczorajszego samopoczucia, które jeszcze bardziej pogorszyło się mniej więcej przed godziną 22.00. Tak bardzo bolała mnie głowa, że chciałam tylko położyć się i obudzić nazajutrz.
Dziś jest o niebo lepiej. Głowa co prawda znów zaczyna trochę dawać się we znaki, ale to trochę jest naprawdę bardzo malutkie. Humor dopisuje od samego...
Jest prawie 19.30, a moje samopoczucie wskazuje mi co najmniej 23.00 :(
W domu już wszyscy wiedzą, że znów postanowiłam pracować nad zbędnym balastem :P i (błagam!) niech nie podsuwają mi bezczelnie jakichś ulubionych smakołyków, bo znów pęknę.
Waga - 66,6 kg
Cel - 53 kg
Obym tym razem wytrwała :)