Zacznę jednak od wczorajszego samopoczucia, które jeszcze bardziej pogorszyło się mniej więcej przed godziną 22.00. Tak bardzo bolała mnie głowa, że chciałam tylko położyć się i obudzić nazajutrz.
Dziś jest o niebo lepiej. Głowa co prawda znów zaczyna trochę dawać się we znaki, ale to trochę jest naprawdę bardzo malutkie. Humor dopisuje od samego rana i :) uśmiech nie znika, bo już 1kg mniej (czy nie za dużo, jak na 2 dzień diety?). Cóż - nie będę z tego powodu narzekać, bo optymizm zaniknie w trakcie mało spektakularnych spadków podczas drugiej fazy.
Trzymam kurs i oby tak dalej :)
Dziś jest o niebo lepiej. Głowa co prawda znów zaczyna trochę dawać się we znaki, ale to trochę jest naprawdę bardzo malutkie. Humor dopisuje od samego rana i :) uśmiech nie znika, bo już 1kg mniej (czy nie za dużo, jak na 2 dzień diety?). Cóż - nie będę z tego powodu narzekać, bo optymizm zaniknie w trakcie mało spektakularnych spadków podczas drugiej fazy.
Trzymam kurs i oby tak dalej :)
1 komentarzy do tego wpisu
Strona 1 z 1
Strona 1 z 1
Przekierowania [ URL ]
Ostatnie wpisy
-
-
-
Drugi dzień minął...na 10 sty 2012 22:25
-
Pierwsze starciena 09 sty 2012 19:30
Odnośniki mojego bloga
Ostatnie komentarze
0 użytkownicy przeglądający
0 gości
0 użytkowników
0 anonimowych użytkowników
0 użytkowników
0 anonimowych użytkowników
Pomoc
1 komentarzy





