Skocz do zawartości



Najnowsze tematy




Urodziny dziś

  • jacek6607 - zdjęcie

    jacek6607 (48)

  • ladybird200605 - zdjęcie

    ladybird200605 (26)

  • Coccinelle - zdjęcie

    Coccinelle

  • anitus30 - zdjęcie

    anitus30 (33)

  • zombiegirl - zdjęcie

    zombiegirl (22)

Aktualizacje statusu

  • Zdjęcie
    Wiola95

    Wczorajszy pierwszy dzień był najgorszy...tyle smakołyków w towarzystwie ale nie uległam! :D Moją wczorajszą najwierniejszą przyjaciółką była woda niegazowana :)

    Pokaż komentarze (1)
Wyświetl wszystkie aktualizacje

Zdjęcie

Zarty, Dowcipy, Kwałay i inne ... poprawiacze nastroju :D


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
81 odpowiedzi w tym temacie

#1 Crash

Crash

    Magister dietetyki

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 237 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:WARSZAWA

Napisano 10 październik 2010 - 10:32

Jak kobieta bierze prysznic

1. Rozbiera sie i sortuje ubranie do koloru i temperatury prania
w drodze do łazienki zakłada długi szlafrok, jak mija męża, zasłania
wszystkie krytyczne części ciała.

2. Pod prysznicem używa gąbki do twarzy, szerszej gąbki do ciała,
szczoteczki do stop, szczoteczki do rak i pumeks.

3. Myje włosy szamponem ogórkowym, potem szamponem z 43-trzema witaminami
jeszcze raz myje włosy, aby upewnić sie, ze są czyste nakłada odżywkę z grejfrutu i naturalnego olejku avocado.

4. Myje twarz szczoteczka do twarzy z rozdrabniana morela, aż zaczerwienieje, resztę ciała myje emulsja z imbiru, orzecha i pomidora.
5. Spłukuje odżywkę.
6. Goli nogi i pod pachami.
7. Wypuszcza wodę.
8. Gąbką wyciera wszystkie krople wody, czyści umywalkę i wannę.
9. Wychodzi spod natrysku, wyciera sie ręcznikiem o wielkości małego państwa, włosy wyciera ręcznikiem super wchłaniającym wodę, aż będą
suche.
10. Obszukuje cale ciało czy nie ma pryszczy, wyrywa brwi peseta.
11. Wraca do sypialni, ma na sobie długi szlafrok, a na głowie ręcznik.
12. Mijając męża, zasłania szczelnie wszystko


Jak mężczyzna bierze prysznic

1. siada na brzegu łóżka, rozbiera sie i rzuca rzeczy na kupę

2. nago leci do łazienki, mijając żonę, macha ptaszkiem i wola "hu, huu!"

3. patrzy w lusterko, ogląda ptaszka i drapie sie po dupie

4. wchodzi pod prysznic

5. jeszcze raz sie drapie, teraz po jajach

6. wącha palce, upajając sie męskim zapachem

7. bierze pierwszy lepszy szampon i rozprowadza go po całym ciele

8. smarcze w rękę, i tak sie spłucze

9. myje rowek i jednocześnie pierdzi

10. puszczając baki, cieszy sie jak to dziwnie pod natryskiem brzmi

11. wiekszość czasu spędza na myciu części dolnych

12. myje pupę, włosy zostają na mydle

13. myje włosy i twarz

14. szamponem tworzy fryzurę irokeza

15. siusiu

16. spłukuje sie i wychodzi spod natrysku

17. lekko wycierając sie ręcznikiem, sam do siebie mówi, ile wody jest na posadzce, bo zapomniał zaciągnąć zasłonę

18. jeszcze raz patrzy w lusterko, ocenia wielkość ptaszka

19. zostawia mokry dywanik i zapalone światło

20. wraca do sypialni z ręcznikiem na biodrach, mijając żonę, uchyla ręcznika, macha ptaszkiem i wola "hu, huu!"

21. rzuca mokry ręcznik na łóżko

Jeśli nie śmiejesz się sie z tych oczywistych faktów, to cos jest z tobą nie w porządku
  • 1

Dołączona grafika[/cent




Żyj tak aby Twoim znajomym

zrobiło się nudno kiedy umrzesz


#2 alice1971

alice1971

    Asystent Dukana

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 2513 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 październik 2010 - 11:34

hihihi. :lol:
Wiesz dlaczego kobieta jak rano wstaje to się przeciąga?
-bo nie może się podrapać po jajkach ;)
  • 0

http://www.forum.dietaproteinowa.eu/topic/2348-ryczaca-czterdziestka-cz2

zaczęłam 25 lipca 2010
Dołączona grafika
Niestety ten suwaczek jest już dawno nieaktualny.
Nie wiem ile ważę ale duuużo więcej

Pani od reklamy

Pani od reklamy
  • Reklamodawca

#3 Crash

Crash

    Magister dietetyki

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 237 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:WARSZAWA

Napisano 10 październik 2010 - 11:39

Dzień kobiet,
a tu jeden z podwładnych przynosi swojemu kierownikowi (mężczyźnie) kwiaty.
Na to kierownik zdumiony: Co pan, przecież to Dzień Kobiet...?
No wiem, ale pomyślałem, że przyniosę, bo z pana taka k***a...

____________________________________________________________________________

Cennik usług w zakładzie wulkanizacyjnym:
- wymiana opon 80zł
- wymiana opon i oglądanie jej + 50% 120zł
- wymiana opon, oglądanie jej i mądrowanie że lepiej zrobiłbym +100% 160zł
____________________________________________________________________________

Wczoraj wybrałam się na imprezę z moimi koleżankami. Powiedziałam mojemu
mężowi, ze wrócę o północy.

'Obiecuję ci kochanie, nie wrócę ani minuty później'- powiedziałam i wybyłam. Ale impreza byla cudowna!!! Drinki,
balety, znów drinki, znów balety, i jeszcze więcej drinków, było tak fajnie, że zapomniałam o godzinie!!!!..

Kiedy wróciłam do domu była 3 nad ranem. Wchodzę do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słyszę tą
wściekłą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowałam że mój mąż się obudzi przy tym kukaniu,
dokończyłam sama kukać jeszcze 9 razy...

Byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona, że chociaż pijana w
cztery dupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do głowy - po prostu
uniknęłam awantury z mężem...!!!!!! Szybciutko położyłam się do łóżka,
myśląc jaka to ja jestem inteligenta! Ha!!!!!!

Rano, podczas śniadania, mąż zapytał o której wróciłam z imprezy, więc mu
powiedziałam, że o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic
nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. 'Oh, jak dobrze,
jestem uratowana....' - pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła.

Mój mąż po chwili spojrzał na mnie serio mówiąc: 'Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką'.

Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: 'Taaaak? A dlaczego, kochanie?'

A on na to: Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła 'O kurwa!!!'
znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu.
Kuknęła jeszcze raz, nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i
kukając ostatni raz - puściła se głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać.......
_________________________________________________________________________________________________________________________
  • 0

Dołączona grafika[/cent




Żyj tak aby Twoim znajomym

zrobiło się nudno kiedy umrzesz


#4 Szabla

Szabla

    Białkowy wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 80 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Białystok

Napisano 10 październik 2010 - 11:50

Czyszcząc w kuchni dwudziestą rybę, zona zdenerwowana krzyczy do męza:
- Proszę cię, jak czlowieka! Jak jestes na rybach, to PIJ WODKĘ!!!
* * *
Jak facet wyobraza sobie romantyczny wieczor?
- Mecz pilki noznej przy blasku swiec.
* * *
Co robisz?
- Jem sniadanie z zoną i psem.
- A ty?
- Ja z serem i z szynką
* * *
- Co ci się stalo w oko?
- Dostalem srubokrętem od Kowalskiej.
- Przez przypadek?
- Nie, przez dziurkę od klucza.
* * *
Ktos mi ukradl rower - skarzy się księdzu inny ksiądz.
- Wiem jak go mozesz odzyskac. Jutro w czasie mszy wymien dziesięc przykazan, kiedy dojdziesz do "nie kradnij" jeden z parafian na pewno się zaczerwieni.
Kiedy w poniedzialek pastor spotkal się z księdzem i spytal:
- Czy wyjasnila się sprawa z rowerem?
- Tak, zrobilem jak mi poradziles, a kiedy doszedlem do "nie cudzoloz", przypomnialem sobie, gdzie go postawilem...
* * *
Jak leci?
- Super, tylko palce mnie strasznie bolą.
- A, co się stalo?
- Wczoraj na czacie mielismy imprezę i calą noc spiewalismy.
* * *
Przychodzi bezrobotny robotnik na budowę szukac pracy. Idzie do majstra, a ten pyta:
- Co moze pan robic?
- Mogę kopac - odpowiada bezrobotny.
- A co jeszcze moze pan robic?
- Mogę nie kopac...
* * *
Pewnego dnia zona wraca do domu z pierscionkiem z wielkim diamentem. Mąz pyta zdziwiony:
- Skąd to masz?
- Gralismy z szefem w lotto i wygralismy. Kupilam z mojej częsci wygranej.
Tydzien pozniej zona wraca w nowym, lsniącym futrze.
- Skąd to masz?
- Gralismy z szefem w lotto i wygralismy. Kupilam z mojej częsci wygranej.
Po kolejnym tygodniu zona parkuje pod domem nowy sportowy samochodzik. Oczywisci powtarza wyjasnienie z totolotkiem. Przy okazji prosi męza:
- Przygotuj mi, kochanie, kąpiel!
Po chwili wchodzi do lazienki i widzi, ze mąz napuscil do wanny tyle wody, ze ledwo zebrala się kaluza w okolicy korka.
- Co to ma znaczyc, to ma byc kąpiel?!
- Kochanie, chyba nie chcemy, zeby zamoczyl się Twoj kupon?
* * *
Rok 2018, Niemcy. Policja zatrzymuje faceta, sprawdzają dokumenty, gliniarz jeden do drugiego:
- Popatrz Ahmed, jakie dziwne nazwisko: Müller.
* * *
Rybak zlapal zlotą rybkę, ale ze to byla bardzo mloda rybka to obiecala spelnic tylko jedno zyczenie. Rybak mysli, mysli w koncu postanowil zrobic cos dla swiata i mowi:
- Chcę aby na calym swiecie zapanowal pokoj.
- Ale rybaku ja naprawdę jestem jeszcze mala więc wymysl cos mniejszego,
- To przynajmniej zrob tak aby w Jugoslawii byl pokoj,
- A ta Jugoslawia to duza jest?
- No nie wiem przyniosę mapę.
Rybak przyniosl mapę, rybka ogląda, ogląda i mowi:
- Wiesz rybak to jednak za duza daj cos mniejszego.
Rybak wkurzyl się:
- To zrob przynajmniej, zeby moja zona byla ladna,
- To przyprowadz zonę
Rybak przyprowadzil zonę, rybka patrzy, patrzy i mowi:
- Rybak, a pokaz jeszcze na chwilę tę mapę...
* * *
Trzej przyjaciele zginęli w wypadku samochodowym i zostali wyslani do nieba na probę. Aby moc tam zostac, musieli odpowiedziec na pytanie:
- Co bys chcial uslyszec od bliskich leząc w trumnie?
Pierwszy odpowiada:
- Ja chcialbym uslyszec jaki byl ze mnie dobry doktor, mąz, ojciec i przyjaciel.
- Ja to bym chcial, aby mowiono o mnie, ze bylem dobrym nauczycielem, ojcem, męzem i przyjacielem - mowi drugi.
Na to trzeci:
- A ja to chcialbym, aby ktos powiedzial - patrzcie on się jeszcze rusza.
* * *
Dwie dziewczyny obserwują na imprezie wyjątkowo atrakcyjnego faceta.
- Zobacz, jaki ma wspanialy profil - swierdza z rozmarzeniem jedna.
- Faktycznie... - przytakuje druga, - Ale to mogą tez byc klucze...
* * *
Przed operacją chirurg pyta mlodego pacjenta:
-Chlopcze ile masz lat?
-Jutro skonczę 18.
-Miejmy taką nadzieję.
* * *
Komisja wojskowa.
- Nowak!
- Jestem!
- Majtki w dol i pochylic się!
Rekrut poslusznie pochylil się i czeka.
Lekarz katem oka zerknął i dalej wypełnia formularz
- Podnieście jajka!
Poborowy pochylony, zacisnął zęby, poczerwieniał, z pod ściany doszedł go delikatny chichot siedzących pielęgniarek.
- Jajka podnieście!
Zacisną pieści, az kłykcie pobielały, zsiniał z wysiłku, i ciężko począł oddychać.
- Nie mogę! - wycharczal ostatkiem sil.
Lekarz popatrzyl zza okularów
- RĘKOMA!
* * *
- Mam dla panstwa dwa komunikaty w sprawie wyplaty wynagrodzenia w tym miesiącu. Jeden jest dobry, a drugi zly - powiedzial szef. - Zacznę od zlego: z powodu przejsciowych trudnosci pensja w biezącym miesiącu będzie niestety nizsza niz w ubiegłym...
Po sali przebiegl szmer dezaprobaty.
- ... ale za to, i to jest ta dobra wiadomość - kontynuował szef - będzie wyższa niz w miesiącu przyszłym!
* * *
  • 0
Dołączona grafika

I FAZA 01.07.2010
II FAZA 11.07.2010

#5 mcolka

mcolka

    Asystent Dukana

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1615 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wielka Brytania

Napisano 10 październik 2010 - 11:56

Jedzie facet lasem, a tu z krzaków wyskakuje wiewiórka cała w g**nie. Facet kochał zwierzęta, więc wytarł wiewiórkę chusteczką. po chwili wyskoczyła kolejna brudna wiewiórka. Facet zaczął ją wycierać, a tu trzecia. Po chwili z krzaków dobiega glos:
- Panie, masz pan jeszcze chusteczkę, bo mi sie wiewiórki skończyły...
  • 0
Dołączona grafika

a tak już było pięknie.....rok temu od 22.08 do 22.10 schudłam z 80,8 do 68 kg......

Romans Olki (trwa od 22 sierpnia)

#6 saya_san

saya_san

    Początkujący protalowicz

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 41 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 10 październik 2010 - 12:47

Dowcip z Dukanem w tle:

Mąż wyjątkowo postanowił pomóc żonie i umyć naczynia. Żona, oglądając telewizję, słyszy nagle dochodzące z kuchni podejrzane dźwięki. Wchodzi - a tam mąż niemiłosiernie skrobie nożem nowiutką patelnię teflonową.

-Czemu, do diabła, skrobiesz nożem po teflonie?!!!!

-Sama jesteś poteflon!
  • 0

#7 Axis.3City

Axis.3City

    Magister dietetyki

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 492 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano 10 październik 2010 - 12:57

Użytkownik komputera dzwoni do pomocy technicznej:
- Jaka to usterka?- pyta technik.
- Z zasilacza wydobywa się dym.
- Trzeba wymienić zasilacz.
Nie! Muszę tylko zmienić pliki startup.
- Proszę pana, zasilacz jest uszkodzony. Musi pan go wymienić.
- W żadnym razie! Jeden facet powiedział mi, że muszę tylko zmienić pliki startup i to usunie problem! Wszystko czego potrzebuję, to znać polecenie.
- Przepraszam. Normalnie nie informujemy o tym klientów, ale istnieje nie udokumentowane polecenie DOS-u, które usuwa problem.
- Wiedziałem!
- Proszę dodać linię LOAD NOSMOKE.COM na końcu pliku CONFIG.SYS. Proszę mi
powiedzieć, czy się udało.
Kilka minut później:
- To nie działa. Mój zasilacz wciąż dymi.
- No tak, jakiej wersji DOS-u pan używa?
- MS-DOS 6.22.
- Tu jest pana problem. Ta wersja DOS-u nie zawiera NOSMOKE. Proszę skontaktować się z Microsoftem i poprosić o nakładkę, która będzie zawierała ten plik. Proszę mi powiedzieć, czy się udało.
Godzinę później:
- Potrzebuję nowego zasilacza.
- Jak pan do tego doszedł?
- Zadzwoniłem do Microsoftu i zapytałem o NOSMOKE. Wtedy oni zaczęli mi
zadawać pytania na temat typu mojego zasilacza.
- I co panu powiedzieli?
- Powiedzieli mi, że mój zasilacz nie jest kompatybilny z poleceniem NOSMOKE.

---------------------
Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Krystian, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolonu uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Krystian, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Weronika, ch*jnia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaśc do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy...
---------------------
Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...
---------------------
PRZYKŁAD ANALIZY POTRZEB KLIENTA.

Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep.

Myśli sobie: "Wpadnę".
Wita go uśmiechnięty sprzedawca- Dzień dobry. W czym możemy pomóc, co chciałby pan kupić?
Facet się zastanawia i mówi: - Rękawiczki.
- To proszę podejść do tamtego działu.
- Facet idzie do wskazanego działu i mówi:
- Chcę kupić rękawiczki.
- Zimowe czy letnie?
- Zimowe.
- To proszę podejść do następnego działu.
Facet poszedł.

- Dzień dobry. Potrzebne mi zimowe rękawiczki.
- Skórzane czy nie?
- Skórzane.
- To proszę podejść do następnego działu.
- Facet podenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
- Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki.
- Z klamerką czy bez?
- Z klamerką.

- Proszę podejść do następnego stoiska.
Facet jest już wkurzony, ale idzie, nic nie mówiąc.
- poproszę rękawiczki, zimowe, skórzane i z klamerką.
- Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
- Na rzepy.
- Zapraszam do stoiska naprzeciwko.
Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy
- Proszę przestać się nade mną znęcać !!! Dajcie mi te rękawiczki i pójdę sobie !!!
- Proszę pana , proszę o cierpliwość, chcemy panu sprzedać dokładnie takie rękawiczki, jakich pan potrzebuje.
- Facet idzie dalej.
- Poproszę rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką i na rzepy.
- A jaki kolor?

Nagle otwierają się drzwi i do sklepu wchodzi facet z sedesem świeżo wyrwanym z podłogi, od którego odstają kawałki glazury. Niesie go na wyciągniętych rękach, podchodzi do lady i krzyczy:
- Taki mam kur .. sedes a taką glazurę !!!!!
Dupę już wam wczoraj pokazałem, więc sprzedajcie mi wreszcie JAKIKOLWIEK papier toaletowy !!!!!!!!
  • 0
Jeśli podoba Ci się moja wypowiedź, daj mi plusa ;]
Dołączona grafika
Mój Blog

#8 saya_san

saya_san

    Początkujący protalowicz

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 41 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 10 październik 2010 - 23:04

10 ways to prepare your pets for war (by Oatmeal):

jak przygotować zwierzątka na wojnę :D

Uwaga: strona uzależnia!
  • 0

#9 Crash

Crash

    Magister dietetyki

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 237 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:WARSZAWA

Napisano 11 październik 2010 - 07:32

Tramwaj. Wsiada koleś koleś z miną stającego kotka. Siada i co chwila rzuca ni sobie ni muzą:
- ŁOO KUURWA!!
Pasażerowie wraz z motorniczym zdziwieni jego zachowaniem.
- ŁOO KUURWA!! ... ŁOO KUURWA!!
Pasażerowie wraz z motorniczym zdziwieni i powoli zirytowani jego zachowaniem.
- ŁOO KUURWA!! ... ŁOO KUURWA!!
Pasażerowie wraz z motorniczym porządnie zirytowani jego zachowaniem.
- ŁOO KUURWA!! ... ŁOO KUURWA!!
Pasażerowie wraz z motorniczym już porządnie wkurwieni jego zachowaniem.
- ŁOO KUURWA!! ... ŁOO KUURWA!!
Motorniczy nie wytrzymuje. Zatrzymuje tramwaj, podchodzi do typa i pyta:
- Panie! Co pan tak krzyczysz?! Chcesz pan wysiąść?!
Facet zbliża się ospale do motorniczego i zaczyna mu coś mówić na ucho. Jak skończył, motorniczy momentalnie krzyczy:
- ŁOO KUURWA!!
Pasażerowie ciskają w motorniczego gromami z oczu, a ten po chwili, trochę zmieszany ogłasza:
- Proszę państwa. Ten pan mi właśnie powiedział mi, że jego żona urodziła bliźniaków.
Pasażerowie trochę skonsternowani. Pojawiają się nieśmiałe gratulacje z końca wagonu. Motorniczy kończy:
- I nazwała ich Lech i Jarosław.
Pasażerowie chórem:
- ŁOO KUURWA!!
________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

TEN JEST GENIALNY

An arab at the airport:
- Name?
- Abdul al-Rhazib.
- Sex?
- Three to five times a week.
- No, no… I mean male or female?
- Male, female, sometimes camel.
- Holy cow!
- Cow, sheep, animals in general.
- But isn’t that hostile?
- Horse style, doggy style, any style!
- Oh dear!
- No, no! Deer runs too fast.


________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________


An Arab student sends an e-mail to his dad, saying:

Dear Dad

Berlin is wonderful, people are nice and I really
like it here, but Dad, I am a bit ashamed to drive
at my college with my pure-gold Ferrari 599GTB
when all my teachers and many fellow students
travel by train.

Your son, Nasser

***************************************************************

The next day, Nasser gets a reply to his e-mail
from his dad:

My dear loving son

Twenty million US Dollar has just been transferred
to your account. Please stop embarrassing us.
Go and get yourself a train too.

Love, your Dad
________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

Rabbi i ksiądz spotykają się na corocznym miejskim pikniku. Starzy znajomi zaczynają się przekomarzać.
- Ta pieczona szynka jest wyśmienita - mówi ksiądz do rabbiego - Naprawdę powinieneś jej spróbować. Wiem, że to wbrew twojej religii, ale nie rozumiem, dlaczego takie smaczne jedzenie może być zabronione! Nie wiesz, co tracisz. Nie zaznałeś uroków życia, jeśli nie poznałeś smaku pieczonej szynki. Powiedz, rabbi, kiedy się przełamiesz i jej spróbujesz?
Rabbi spojrzał na księdza i szeroko się uśmiechnął:

- Na twoim ślubie.
________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
  • 0

Dołączona grafika[/cent




Żyj tak aby Twoim znajomym

zrobiło się nudno kiedy umrzesz


#10 matkapolka

matkapolka

    Magister dietetyki

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 210 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 październik 2010 - 08:30

"jak mężczyzna bierze prysznic"
ale się uśmiałam :lol: jakbym męża widziała :lol:
tylko, że mąż idzie pod prysznic i w połowie kąpania krzyczy "kochanie przynieś mi ręcznik i gacie" :lol:
  • 0
Dołączona grafika

#11 Tomasz

Tomasz

    Świeżynka

  • Użytkownik
  • Pip
  • 10 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:śląsk

Napisano 11 październik 2010 - 23:00

Małżeństwo z wieloletnim stażem, wieczór, sypialnia.
Żona przytula się do męża plecami na "łyżeczkę" i mówi:
- Kochanie, włóż od tyłu.
- ŻÓŁW, dobranoc!
;)
  • 0
Dołączona grafika
I FAZA od 27.09.10 - 5dni
27.09.10 : 111,9kg
02.10.10 : 107,2kg
II FAZA od 2.10.10 1/1
9.10.10 : 105,9kg
16.10.10 : 104,9kg
23.10.10 : 104,5kg
31.10.10 : 103,2kg
06.11.10 : 102,1kg

#12 Crash

Crash

    Magister dietetyki

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 237 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:WARSZAWA

Napisano 12 październik 2010 - 07:06

Wieczór. Małżeństwo w łóżku.
Mąż zalotnym głosem do żony:
- Kochanie, nie mam slipek...
Żona, znużonym i zaspanym głosem:
- Jutro Ci wypiorę.
_________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

Pewna pani wybierała się samolotem w odwiedziny do córki.
Będąc już na lotnisku w kolejce do kontroli ustawiła się tuż za księdzem.
- Ojcze... - zwróciła się do niego szeptem przed samą kontrolą - miałabym prośbę...
- Tak droga pani? - zachęcił ją ojczulek.
- Kupiłam dla mojej córki jedną z tych najnowszych golarek dla kobiet.
Ksiądz rozumie, u nich to majątek kosztuje.Przy tych zaostrzonych przepisach znajdą to na sto procent przy mnie i zarekwirują. Nooo więc, jakby ksiądz był taki miły i schował ten drobiazg pod sutanną, to na pewno nie będą tam u księdza sprawdzać.
- Oczywiście pomogę pani - zadeklarował się ksiądz - ale uprzedzam, że w moim fachu wielu rzeczy mi nie wolno, na przykład nie wypada mi kłamać.
- Jakoś to będzie - stwierdziła optymistycznie kobieta.
Podczas kontroli spytano księdza, czy ma przy sobie coś zabronionego. Po chwili zastanowienia odpowiedział on spokojnie:
- Od głowy do pasa nie mam przy sobie nic niebezpiecznego...
- A od pas w dół? - spytał zdziwiony urzędnik celny.
- A tam, mam faktycznie coś specjalnego. Ale tylko dla pań. Przyznam się panu, że jeszcze nieużywane. Przepuścili go rechocząc.
_________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

Do ginekologa przychodzi zakonnica i mówi:
- Panie doktorze coś dziwnego zaobserwowałam u siebie.
Lekarz:
- Proszę mówić śmiało i nie wstydzić się, bo nie ma czego.
Siostra:
- Ostatnio często znajduje w moich majtkach i w tamtych okolicach znaczki pocztowe. Nie mam pojęcia skąd one tam się biorą.
Lekarz poprosił siostrę, aby rozebrała się i położyła na fotelu.
Faktycznie coś tam znalazł. Obejrzał, zbadał i powiedział:
- To nie są znaczki pocztowe. To są naklejki z bananów..
_________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

Polska baza. Przyjeżdża generalicja i pytają:
- Jeść co macie ?
- Mamy!
- Pić co macie?
- Mamy!
- Dupczyć co macie?
- Mamy!
Za miesiac ta sama sytuacja. Generał:
- żarcie wam dowozimy, picie wam dowozimy, ale skąd dupczenie?
Na to szeregowy:
- Tam za rogiem stoi wielbłądzica, Panie generale.
Poszedł więc generał, zrobił co miał zrobić, wraca (zapinając rozporek) i mówi:
- Hmmmm ...troche stara ta wielbłądzica....
- Stara, stara ... ale do burdelu jeszcze podwozi.
  • 0

Dołączona grafika[/cent




Żyj tak aby Twoim znajomym

zrobiło się nudno kiedy umrzesz


#13 Jagoda1

Jagoda1

    Czyżby Dukan?

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 4119 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 październik 2010 - 07:23

Crash!!!!!!!!!!!!!! Jednak coś jest ze mną nie tak :D Bo śmiałam się do łez czytając jak faceci biorą prysznic. Dzisiaj jak zobaczę pierwszego faceta, to chyba pęknę ze śmiechu jak sobie wyobraże go biorącego prysznic... Ciekawe na kogo padnie :rolleyes:
  • 0
Dołączona grafika
Początek 22.04.2010
I faza do 25.04.2010 -1,5kg
II faza do 31.01.2011 -18,5 kg
III faza od 02.02.2011

20.04.10r. - 85,0 kg
20.05.10r. - 80,3 kg
20.06.10r. - 74,8 kg
20.07.10r. - 76,2 kg (po 2-tyg. urlopie nie dukającym)
20.08.10r. - 71,9 kg
20.09.10r. - 71,2 kg (też 2 tyg. przerwy w dukaniu)
20.10.10r. - 68,8 kg
20.11.10r. - 66,6 kg
20.12.10r. - 66,2 kg
20.01.11r. - 66,4 kg (Święta i Sylwester)

WYMARZONA WAGA OSIĄGNIĘTA!! 65,00!!! 01.02.2011r.
20.02.11r. - 65,0 kg
20.03.11r. - 63,9 kg !

20.04.11r. - 63,2 kg
20.05.11r. - 64,8 kg

FAZA IV!!!!
20.10.11r. - 68,5 kg :( - walczymy dalej
"Chwile szczęścia którymi się cieszymy, przychodzą niespodziewanie. To nie my je chwytamy, ale one nas chwytają"


Zapraszam do siebie:
http://www.forum.die...ej-dwudziestka/



Nowy straznik 2012r
Dołączona grafika

#14 Crash

Crash

    Magister dietetyki

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 237 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:WARSZAWA

Napisano 12 październik 2010 - 07:28

Crash!!!!!!!!!!!!!! Jednak coś jest ze mną nie tak :D Bo śmiałam się do łez czytając jak faceci biorą prysznic. Dzisiaj jak zobaczę pierwszego faceta, to chyba pęknę ze śmiechu jak sobie wyobraże go biorącego prysznic... Ciekawe na kogo padnie :rolleyes:


Cieszę się ... że podoba ci się :)
  • 0

Dołączona grafika[/cent




Żyj tak aby Twoim znajomym

zrobiło się nudno kiedy umrzesz


#15 ZielonaMila

ZielonaMila

    Maniak proteinowy

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 189 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 październik 2010 - 13:34

:) :) :) Mnie zaś dowcipy Axis.3City i saya-san o "poteflonie" doprowadziły do łez. Super!
  • 0
Dołączona grafika
od 5.07.2010 - Protal I (- 2,3 kg)
od 12.07.2010 do 18.11.2010 - Protal II (- 12,4kg)
od 19.11.2010 do końca marca 2011 - Protal III


#16 Szabla

Szabla

    Białkowy wyjadacz

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 80 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Białystok

Napisano 12 październik 2010 - 20:41



A to nuta jaką kumpel mi podesłał dla grypsu (żeby nie było jemu też "bęben wisi") i mówi że muza ta motywuje go do diety ;)
  • 0
Dołączona grafika

I FAZA 01.07.2010
II FAZA 11.07.2010

#17 Crash

Crash

    Magister dietetyki

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 237 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:WARSZAWA

Napisano 13 październik 2010 - 07:17

Niedziela. Czas wypłaty kieszonkowego. Ojciec wyjmuje portfel, mówiąc do syna:
- Możesz jak zwykle dostać 100 złotych ... albo możesz dostać 500 złotych i wpie*dol od matki, jeśli powiesz jej, że te czarne stringi, które znalazła w naszym samochodzie, należą do twojej dziewczyny.
________________________________________________________________________________________________________________________________________

Leży hipopotam na brzegu. Leży jeden tydzień, leży drug tydzień, trzeci. Przychodzi do niego synek i mówi:
- tatusiu, napraw mi rowerek.
Na to hipopotam:
- no masz, teraz rzuć wszystko i napraw mu rowerek!
________________________________________________________________________________________________________________________________________

Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Pewnego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta:
- Ma Pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot.
- A gdzie masz tego kota? - pyta sprzedawca.
- No, ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
- To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
- Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies.
Sprzedawca pyta:
- A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam!
Chińczyk oburzony:
- Ja nie chodzić z pies na zakupy!
- Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca.
Tak się i stało. Po przyjściu z psem Chińczyk otrzymał swój Pedigripal. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy:
- Pan tu włożyć ręka.
- A po co?
- Pan włożyć.
Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:
- Pan pomacać! Miękkie?
- No tak...
- Ciepłe?
- No tak...
Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:
- Ja chcieć kupić papier toaletowy! ________________________________________________________________________________________________________________________________________

Lekcja poglądowa w szkole podstawowej. Pani wychowawczyni pyta dzieci jakie znają nowości farmaceutyczne ostatnich miesięcy. Oczywiście Jasiu jako pierwszy podnosi rączkę i krzyczy:
- Ja, ja.
Pani pyta:
- Jasiu powiedz nam, jakie znasz najnowsze lekarstwa.
- Viagra, proszę pani.
Zaskoczona pani, nie wiedząc co powiedzieć upewnia sie czy aby dobrze usłyszała. Jaś potwierdza, pani pyta dalej:
- A na co Jasiu Twoim zdaniem ta Viagra jest?
- Na sraczkę proszę pani - odpowiada Jaś.
- Jak to Jasiu na sraczkę? Jesteś pewien? - pyta zaskoczona pani.
- Tak proszę pani. Co wieczór moja mama mówi do taty - zażyj Viagrę, może Ci to gówno stwardnieje.
  • 0

Dołączona grafika[/cent




Żyj tak aby Twoim znajomym

zrobiło się nudno kiedy umrzesz


#18 saya_san

saya_san

    Początkujący protalowicz

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 41 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 13 październik 2010 - 14:02

Azja i trudny język angielski, czyli....

Engrish

:D
  • 0

#19 Jagoda1

Jagoda1

    Czyżby Dukan?

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 4119 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 październik 2010 - 14:41

Crash, dzięki ci za ten temat - poprawiacz nastroju. Będę jego fanką :rolleyes: A z tego faceta pod prysznicem to dziś jeszcze stojąc w korkach się śmiałam i faceci na dwupasmówce obok mnie co stali - kombinowali pewnie co za wariatka się sama do siebie śmieje :D
  • 0
Dołączona grafika
Początek 22.04.2010
I faza do 25.04.2010 -1,5kg
II faza do 31.01.2011 -18,5 kg
III faza od 02.02.2011

20.04.10r. - 85,0 kg
20.05.10r. - 80,3 kg
20.06.10r. - 74,8 kg
20.07.10r. - 76,2 kg (po 2-tyg. urlopie nie dukającym)
20.08.10r. - 71,9 kg
20.09.10r. - 71,2 kg (też 2 tyg. przerwy w dukaniu)
20.10.10r. - 68,8 kg
20.11.10r. - 66,6 kg
20.12.10r. - 66,2 kg
20.01.11r. - 66,4 kg (Święta i Sylwester)

WYMARZONA WAGA OSIĄGNIĘTA!! 65,00!!! 01.02.2011r.
20.02.11r. - 65,0 kg
20.03.11r. - 63,9 kg !

20.04.11r. - 63,2 kg
20.05.11r. - 64,8 kg

FAZA IV!!!!
20.10.11r. - 68,5 kg :( - walczymy dalej
"Chwile szczęścia którymi się cieszymy, przychodzą niespodziewanie. To nie my je chwytamy, ale one nas chwytają"


Zapraszam do siebie:
http://www.forum.die...ej-dwudziestka/



Nowy straznik 2012r
Dołączona grafika

Pani od reklamy

Pani od reklamy
  • Reklamodawca

#20 Crash

Crash

    Magister dietetyki

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 237 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:WARSZAWA

Napisano 13 październik 2010 - 14:48

Hehehhe i super właśnie o to chodzi żeby mieć paliwko na cały dzień :D
  • 0

Dołączona grafika[/cent




Żyj tak aby Twoim znajomym

zrobiło się nudno kiedy umrzesz





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


statystyka Dieta kopenhaska